Dystrybutorzy ryb w naszym kraju od lat sukcesywnie wprowadzają klienta w błąd w zakresie wiedzy o matiasach. Półki sklepowe pełne są produktów z „matiasem” w nazwie… jednocześnie wcale matiasami nie będącymi! Najczęściej są to bowiem zwykłe śledzie, a słowo „matias” ma po prostu zwiększyć ich wartość w oczach i świadomości konsumentów.

Tymczasem matias to tak naprawdę młody śledź! Na tyle młody, że ma jeszcze przed sobą okres tarła. W związku z tym jego mięso jest znacznie bardziej tłuste (matiasy mają w sobie aż 15-20 proc. tłuszczu) i zdecydowanie delikatniejsze. Nie mniej znaczące są też inne różnice: matiasy są zdecydowanie mniej słone od tradycyjnych śledzi (nie trzeba ich więc odsalać przed spożyciem, ale też szybciej się psują), a ponadto dojrzewają dzięki enzymom własnym, które pozostają w ich organizmach.

Chcesz wiedzieć więcej na temat matiasów? Zapraszamy do lektury artykułu, jaki został opublikowany na portalu Miasta Kobiet.