Zacznijmy od tego, że zapewne nie każdy zdaje sobie sprawę z faktu, że ryby… mają słuch! Choć w odróżnieniu od ssaków nie posiadają ucha zewnętrznego, mają natomiast ucho wewnętrzne, umiejscowione w głowie. Pełni ono również rolę narządu równowagi, dzięki czemu mają zdolność zachowywania właściwej pozycji ciała w trakcie wykonywania skrętów. Ponadto zdolność odbierania dźwięków jest u wielu gatunków ryb wzmocniona przez pęcherz pławny i aparat Webera (kostki łączące pęcherz pławny z uchem wewnętrznym). Drgania wody i fale dźwiękowe, odbierane przez ciało ryby, przekazywane są do pęcherza pławnego, a następnie do ucha.

A jak to jest z wydawaniem przez ryby dźwięków? Woda przenosi dźwięk szybciej niż powietrze, toteż wiele gatunków ryb wydaje je, aby porozumiewać się między sobą! Zwykle są to odgłosy przypominające trzaskanie lub chrząkanie, a powstają na skutek ocierania się mięśni o pęcherz pławny.