Świeża i właściwie przyrządzona ryba nie powinna… pachnieć rybą. Tylko jak to zrobić, żeby nasze mieszkanie nie przesiąknęło tym zapachem, a danie odznaczało się aromatem apetycznym i ziołowym, a nie rybnym?

Aby uniknąć specyficznego zapachu ryb, należy je wcześniej zamarynować, np. w oliwie z oliwek z czosnkiem, koperkiem, sokiem z cytryny i ulubionymi ziołami lub przyprawami. Każde 5 minut w marynacie spowoduje, że ryba będzie miała zdecydowanie ciekawszy smak i aromat.

Ryby morskie o nieciekawym zapachu (np. dorsz, diabeł morski) lub słodkowodne, w których wyczuwalny jest zapach mułu (np. karp, pstrąg, sum), dobrze jest wymoczyć w mleku przez 4-6 godzin, a następnie umyć, osuszyć i zamarynować.

Aby pozbyć się zapachu smażenia ryby, do tłuszczu, na którym ją smażymy, można dodać świeży rozmaryn, tymianek lub czosnek, a pod koniec smażenia – po odlaniu tłuszczu – dodać masło ziołowe.

Najlepszym sposobem na uniknięcie zapachu ryby przygotowywanej na domową imprezę jest np. włożenie łososia norweskiego do piekarnika ustawionego na funkcję termoobieg i pozostawienie go na 15 minut w temperaturze 180-200˚C.